Centrala pomoże. Ale zacznij działać z tym co masz. O pozyskiwaniu leadów ubezpieczeniowych (MDAU 225)

Pozyskiwanie leadów ubezpieczeniowych. Czy w tym Centrala Towarzystwa Ubezpieczeniowego pomaga? Czy jednak

Ten tekst pojawił się w Gazecie Ubezpieczeniowej w mojej kolumnie “Kowalik radzi”.

Pozyskiwanie leadów ubezpieczeniowych. Tekst w Gazecie Ubezpieczeniowej
Podaj email (zarejestrujesz się na mój newsletter) i otrzymaj  
1. Ebook w PDF “50 sposobów dla agentów ubezpieczeniowych” (od razu)

2. Raport “Kiedy agenci proszą klientów o polecenie” (po 7 dniach)

3. Ebook PDF “O co klienci ubezpieczeń na życie pytają w Google” (po 14 dniach).
Już ponad 2000 agentów korzysta z tych porad.

Dziś opowiem Ci historię która przytrafiła mi się kilka dni temu. Ta historia będzie miała w sobie lekcje zarówno dla agentów, multiagentów ubezpieczeniowych, jak i dla menedżerów “central” towarzystw ubezpieczeniowych.

Ale najpierw kontekst.
Od kilku dni korespondowałem z zaprzyjaźnioną ze mną agentką ubezpieczeniową. Ambitna dziewczyna, dzielnie ciśnie szkolenia produktowe, stara się pozyskiwać nowych klientów. Generalnie ma otwartą głowę i jest pracowita.

Zgłosiła się do mnie z potrzebą, prośbą. Zauważyła że wspieram agentów ubezpieczeniowych w pozyskiwaniu leadów ubezpieczeniowych.

Leady ubezpieczeniowe na życie

W tej chwili pozyskuję leady ubezpieczeniowe na ubezpieczenia na życie dla Polaków mieszkających w UK, zdobywam klientów ubezpieczeniowych – lekarzy, na ubezpieczenie od utraty dochodu a ostatnio uruchomioną kampanią jest kampania pozyskująca leady na ubezpieczenia grupowe.

Ale wróćmy do naszej bohaterki.

Pisze do mnie agentka ubezpieczeniowa będąca na początku swojej drogi. Ale pracowita.

Pozyskiwanie leadów ubezpieczeniowych

“Marcin, chciałabym od Ciebie kupować leady na ubezpieczenia na życie”.

Odpowiadam:

“OK. Daj mi chwilę. Pogadajmy…”

Patrzę na jej profil (prywatny) na Facebooku. Nie ma tam ani słowa o tym co robi w ubezpieczeniach, jak może pomóc / jak pomaga swoim klientom ubezpieczeniowym.

Gdybym był jej ciocią, wujkiem, kolegą z liceum, koleżanką z kółka jeździeckiego – nie wiedziałbym że może mi ona pomóc w ubezpieczeniu. Jakimkolwiek. A o pozyskanie  takich kontaktów przecież też chodzi na początku pracy agenta.

“Zanim wyślę Ci jakiekolwiek leady do obdzwonienia – przez kilka tygodni publikuj na swoim prywatnym profilu na Facebooku posty. Pisz po prostu z jakimi pytaniami zgłaszają się do Ciebie Twoi klienci ubezpieczeniowi. Jak im pomagasz itp.”

W oczekiwaniu na materiały…

Agentka:

“Ok, ale na szkoleniu Centrala mówiła że mam publikować na osobnym profilu, tym ubezpieczeniowym. Teraz czekam na materiały od Centrali.”


Ja dalej drążę i prostuję:

“No właśnie. Nie ma co czekać na materiały… A na Twoim prywatnym profilu już masz publiczność. To są przychylni Tobie ludzie. Po prostu zacznij ich informować o tym co robisz. Zanim zbudujesz sobie publiczność na “dedykowanym” fanpage ubezpieczeniowym… miną miesiące jeśli nie lata.”

Agentka:

“Ok, dzięki za radę. Opublikuję jutro”

Ja drążę dalej:

“Nie. Opublikuj cokolwiek dziś. Do jutra już zbierzesz może jakiś feedback.”

Koniec w końcu pewnie ta agentka nie będzie ode mnie kupowała leadów ubezpieczeniowych.

Bo do tego czasu wytworzy sobie sama osobne, stabilne źródło ciepłych i kalorycznych leadów niczym rogalik francuski z nadzieniem czekoladowym.

Moje przemyślenia z tej sytuacji:

  • każdy opublikowany post jest lepszy od posta nieopublikowanego (no bo popatrz – czytasz co napisałem. Więc mam Twoją uwagę ;))
  • “Centrala” zwykle chce dobrze. Ale to od Twojego zaangażowania zależy czy będziesz pchać tematy do przodu
  • potrzeba zdalnego pozyskiwania klientów jeszcze na długo zostanie z nami…

Co o tym myślisz? Jeżeli się z tym zgadzasz – to zrób zdjęcie tego artykułu i opublikuj na swoim profilu na Facebooku ze swoim komentarzem. Możesz mnie też oznaczyć na tym zdjęciu 🙂
Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii.

Dodaj komentarz